| < Luty 2010 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
RSS
poniedziałek, 11 stycznia 2010

Już nie mogę się doczekać wejścia na ekrany najnowszej wersji "Alicji w Krainie Czarów" Tima Burtona! Widziałam trailery i- są świetne!

**************************************************************************************************

   Kupiłam sobie wreszcie "Wegańską boginię w kuchni", czyli "Jak przestać jeść świństwa i zacząć wyglądać bosko! Tam jest mało teorii i mnóstwo przepisów: dlatego muszę KONIECZNIE dokupić po prostu "Wegańską boginię", gdzie jest z kolei mnóstwo teorii- co jest dla mnie b.ważne, bo książka ta (czytaałam fragmenty) TŁUMACZY, co jest złe w takich a nie innych nawykach żywienia.

10:57, i_mercury
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 10 stycznia 2010

   Życzę cudownego Nowego Roku!

               Nie moge się juz doczekać wejścia na ekrany "Alicji w Krainie Czarów" Tima Burtona; widziłam trailery: film jest- zdaje się- NIESAMOWITY!

           

15:15, i_mercury
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 grudnia 2009
Muzyka jest taka ważna!

  Polecam gorąco przepiekną muzyke, jakiej sobie właśnie w ten wigilijny wieczór słucham;  siedzę sama ( jak to w samotni! - w pustelni :) ) słucham i...odlatuje.Odpływam może raczej...idę pustą, b.rozległą plażą, lekkie slońce, lekki wiaterek, w samej koszuli, żeby nie zmoczyc ubrania, zimna woda ujędrnia moje nogi: czuje się cudownie...Ach, rozmarzyłam się, ale czy jest to aż takie trudne do zrealizowania? Jeszcze tylko wyzdrowieć, bo ostatnio kiepsko z tym u mnie :( Moze znów czeka mnie szpital. Który to juz raz w tym roku?! Ja tak niewiele potrzebuje do szczęścia! A zatam- słuchajcie! :)

http://discogs.com/artist/Goldie

20:17, i_mercury
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 października 2009
Czy w a r t o walczyć o ciało doskonałe?

  Czy warto walczyć o ciało doskonałe? Jakie są zyski, a jakie...koszty? Jakie są kryteria?

   "Nie pragnijcie nigdy ponad to, co zdziałać jesteście w stanie" ! (Nietzsche)

   Muszę też wciąż przypominać sobie od nowa b.fajną zasadę Cameron Diaz: "Nad ciałem trzeba pracować tak długo, aż uznasz, że je bezwarunkowo akceptujesz."

    Z jednej strony, określenie "bezwarunkowo" użyte w tym kontekście powoduje, że zdanie wygląda na wewnętrznie sprzeczne...Ale czy rzeczywiście? Owszem, musiałam (muszę) nad ciałem pracować tak wytrwale, jak to możliwe, by być zadowoloną z efektów...by się sobie podobać i...by pokochać wreszcie siebie, a mówią, że miłość nie stawia warunków...

ALE JA NIE ZNAM TAKIEJ MIŁOŚCI...

09:27, i_mercury
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 września 2009

   Tak, rzeczywiście: bardzo ważne jest dla mnie zapisywanie - prócz, oczywiście, planu jedzenia - tego, co zjadłam.

I tak:

dziś na śniadanie była kromka chleba pełnoziarnistego z pastą z krewetek i 2 ogórkami małosolnymi.

09:17, i_mercury
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 marca 2009

   Strasznie się cieszę, bo idę niedługo do Komorowa na takie 3-miesięczne leczenie; tam jest podobno super: dobre warunki, bardziej sanatorium niż szpital, a w każdym razie nie czuje się atmosfery szpitalnej. Już myślę, co wziąć ze sobą, by móc się nadal rozwijać i by czuć się jednocześnie bezpiecznie i "jak u siebie"...Tak! Bo lubię to: lubię - gdziekolwiek jestem, dokądkolwiek idę - stwarzać tam sobie, odradzać swój wszechświat.

   Póki co, mnóstwo czytam ostatnio, bo jakoś tak się złożyło, że właśnie ostatnio nakupowałam mnóstwo książek przez Allegro; to, czym np. żyję to książką "Przeżuwanie ułatwia życie", która mówi o fatalnych dla autentycznie wszystkich(!) dziedzin życia skutkach złego przeżuwania i z drugiej strony, o cudownej mocy superpowolnego przeżuwania.

Podaje też przepis na post ryżowy, który lada dzień zacznę stosować (przewiduję go na czas nieokreślony, mimo, że autorzy nie radzą dłużej niż 3 dni).

Oto jak wygląda:

- mała miseczka zupy miso z dodatkiem wakame i warzyw sezonowych, miseczki świeżo ugotowanego brązowego ryżu oraz małej ilości kiszonki domowej roboty, która pomoże przetrawić ryż; do picia herbata bancha.

Przeżuj dokładnie ryż np. 100-300 razy każdy kęs, zachowując pustkę w umyśle i sercu.

ZRYWAM ZE STARYM STYLEŻ ŻYCIA!

13:52, i_mercury
Link Komentarze (3) »
piątek, 23 stycznia 2009
WYRZUTY SUMIENIA?

  Społeczeństwo w e d u k ow a ł o  nas tak (tzn.generalnie  n a s ), że posiadamy w ogóle coś tak beznadziejnego jak sumienie- wraaz ze wszystkimi tego konsekwencjami...Niestety :( , ale DA SIĘ I TO POKONAĆ: TRZEBA TYLKO WIEDZIEĆ, CZEGO SIĘ CHCE I MIEĆ W SOBIE WYSTARCZĄCĄ ENERGIĘ!  

"WYRZUT SUMIENIA" jako taki jest przeszkodą do wyzdrowienia, trzeba usiłować PRZEWAŻYĆ WSZYSTKO PRZEZ NOWE POSTĘPKI, by jak najprędzej ujść przed schorzałością  s a m o t o r t u r y..." (F.Nietzsche)

18:24, i_mercury
Link Komentarze (2) »
sobota, 10 stycznia 2009
DĄŻENIE DO WOLNOŚCI? DUCH? ABSOLUT?

Joga: "DUCH NIE MOŻE ANI POWSTAĆ, ANI ULEC ZNISZCZENIU, NIE MOŻE BYĆ ANI UJARZMIONY, ANI AKTYWNY (POSZUKUJĄC CZYNNIE WYZWOLENIA), ŻE ANI NIE JEST SPRAGNIONY WOLNOŚCI, ANI WYZWOLONY." Dlaczego? Dlatego, że "duch, przez to, że z definicji="czyste, wieczne, wolne": nie może być ujarzmiony, NIE MOŻE BOWIEM POZOSTAWAĆ W ZWIĄZKU Z CZYM INNYM, JAK TYLKO ZE SOBĄ.

   WIERZYMY, ŻE CIERPIMY, WIERZYMY, ŻE JESTEŚMY ZNIEWOLENI, WIERZYMY, ŻE PRAGNIEMY WYZWOLENIA!

   ZNÓW JOGA:"DUCH JEST TYLKO WIDZEM, PODOBNIE JAK 'WYZWOLENIE' JEDYNIE UŚWIADOMIENIEM SOBIE OWEJ WOLNOŚCI!"

   Jestem wolna jak ten "Ptak w przestworzach" z rzeźby Brancusiego:       

12:47, i_mercury
Link Komentarze (2) »
środa, 07 stycznia 2009
TWARZE ABSOLUTNE

- Kocham piekne twarze, RYSUJĘ A NIEDŁUGO ZACZNĘ TEŻ I RZEŹBIĆ piękne twarze...twarze regularne...twarze, rzekłabym, ABSOLUTNE! Czy są takie w tzw.rzeczywistości? Ależ tak!!! I dzięki za to!

          

      

                         

10:16, i_mercury
Link Komentarze (1) »
POST

   Moje motto życiowe (w rzeczywistości, jedno z kilku) brzmi: "Diet jest wiele, ale post tylko jeden".

   Tajemnica życia jest zbyt głęboka, by przenikneli ja nawet filozofie czy święci. Ani rozmyślania, ani dyskusje i pisanie o życiu nie są w stanie wyjaśnić jego istoty.TYLKO DOSKONAŁE ZDROWIE MOŻE POZWOLIĆ NASZYM SIŁOM WITALNYM WYBUCHNĄĆ Z MOCA, KTÓRA SPRAWI, ŻE BĘDZIEMY CIESZYĆ SIĘ KAŻDĄ CHWILĄ.

   NIE MA ZWYCIĘSTWA WIEKSZEGO I BARDZIEJ SATYSFAKCJONUJĄCEGO NIŻ PRZEZWYCIĘŻENIE ZŁYCH NAWYKÓW I UWOLNIENIE UMYSŁU Z PRZESĄDÓW, NIEWIEDZY I STRACHU- WYNIKAJĄCYCH Z BŁĘDNYCH PRZEKONAŃ!

   Najlepszym nauczycielem, może nawet Mistrzem, bo pomaga, wspiera- jest dla nas POST!

   Post jest dla organizmu okazją do wypoczynku, w czasie którego pozbywa się on obcych sobie, niepożądanych ciał, jak: chemikalia, syntetyki, toksyny, sól, resztki skrobi, nabiału i pokarmów pożywienia zwierzęcego. POST TO POLITYKA NIEINGERENCJI W PROCESY METABOLICZNE.

   Innymi słowy, mądrze jest być spokojnym i pozwolić ciału uwolnić się samemu od wszystkich niepożądanych złogów, które powstają z chemizowanego, rafinowanego i nadmiernie gotowanego pożywienia, jak również ze szkodliwych płynów i wdychanych dymów.

NAJCIĘŻSZĄ PRACĄ, JAKĄ ORGANIZM MOŻE PODJĄĆ, JEST USUWANIE NIEPOŻĄDANYCH SUBSTANCJI: JEST TO DUUUŻO BARDZIEJ MĘCZĄCE NIŻ ĆWICZENIA FIZYCZNE!!!

Wszystko, co piszę, jest dzielenie się moim osbistym doświadczeniem; robię to, żeby choć wyrazić swoją opinię, która spotyka się z bardzo silnym oporem (złość/politowanie/śmiech itp.) wśród mojego otoczenia (i nie tylko), że KOMPLETNĄ BZDURĄ JEST POGLĄD JEDZENIE NA PEWNO WZMACNIA ORAZ ŻE IM WIĘCEJ ZJEMY, TYM WIĘCEJ ENERGII DOSTARCZYMY CIAŁU.

Jako pierwszy z brzegu przykład podam to, że ostatnio (jakieś 2mies.temu) musiałam ODTRUWAĆ SIĘ(!) po tym, co ze mną zrobiono w szpitalu (nie powiem, jakim)- odtruwałam sie z metadonu i innych takich: nic nie jadłam, tylko spałam przez 2,5 tyg. popijając łyczkami wodę, gdy akurat wstawałam do łazienki- byłam tak przeraźliwie słaba, ale wiedziałam (bo już to przerabiałam), że to minie, a najlepszą rzeczą, jaką mogę zrobić dla siebie to- spać, spać, spać!!!

09:49, i_mercury
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8